Hej Kolęda, Kolęda!

Hej Kolęda, Kolęda!

Termin  >Kolęda<  pod względem językowym w sposób oczywisty wywodzi się ze starożytnego Rzymu, gdzie>calendae< w kalendarzu rzymskim były pierwszym dniem miesiąca po nowiu księżyca. Oczywiście styczniowe>calendae< były najważniejsze ponieważ rozpoczynały nowy rok.

 Tradycja ta została przyjęta przez naszą kulturę chrześcijańską i ludową, gdzie temu terminowi (też w okresie przełomu roku) nadano dużo szerszy zakres i zasięg. Dzisiaj w naszym społeczeństwie, termin ten najczęściej jest utożsamiany z kolędowaniem,które stało się bardzo ważnym elementem Świąt Bożego Narodzenia, sądzę że ważniejszym niż wszechobecna choinka, chociaż zanikanie tradycji, tzw. „chodzenia po kolędzie” jest smutnym symptomem przemian kulturowych w młodym pokoleniu.

Dla członków zespołu śpiewaczego „Kwiaty Roztocza” z pewnością kolędowanie było ważniejsze niż podziwianie choinki, dlatego też zajęło nam to  sporo czasu w okresie przedświątecznym i świątecznym. Świadomość potrzeby ratowania i podtrzymywania naszej, ważnej tradycji była tak oczywista, że członkowie zespołu nie widzieli problemu ze znalezieniem wolnego czasu na występy nawet podczas dnia Bożego Narodzenia.

Piękne, czasem rzadko wykonywane kolędy w naszym wykonaniu zabrzmiały w Łabuńkach, gdzie wzięliśmy udział w podsumowaniu akcji charytatywnej – „Zróbmy pokój dla Adriana”, w sanatorium w Horyńcu- Zdroju podczas spotkania z kuracjuszami,którym umililiśmy rozłąkę z rodzinami w świątecznym okresie. Bardzo budujący oraz przyjemny był występ na naszej ziemi w „Sosnowym Zaciszu”, gdzie kolędowaliśmy dla rodzin z terenu Polski, Niemiec, Albanii, Chorwacji, Gruzji spędzających święta na naszym pięknym Roztoczu.

Świąteczne występy, bezpośrednie spotkania z nowymi ludźmi, którzy okazali się być bardzo bliscy i życzliwi, przeżywanie świątecznego okresu w gronie śpiewaczej rodziny, przyniosło nam dużo przyjemnych wrażeń, ważnych wartości oraz przekonało nas, że warto zrobić coś dla innych, warto opuszczać barykadę własnych opłotków.

Całkowicie, kolorowym szokiem dla nas okazały się występy w Łabuńkach i ich oddźwięk na łamach e-Tygodnika Zamojskiego, Radia Lublin i programu TVP 1. Sadzę, że inni członkowie zespołu podzielą ze mną przekonanie, że wiele jeszcze przed nami i że wiele jeszcze na tym polu możemy razem zrobić. W naszych myślach przewija się kalejdoskop szlachetnych ludzi z rejonu Zamościa z Jadwigą Heretą, Edytą Szast, Rafałem Zwolakiem, księdzem Michałem i wieloma innymi wspaniałymi ludźmi, z którymi rozstaliśmy się przy świątecznej szopce.

Podsumowując świąteczny czas myślę, że warto zaczynać nowy rok ze świadomością, że gdzieś istnieją fajni ludzie potrafiący razem dążyć do wspólnego, szlachetnego celu. Tak samo jak istnieją gdzieś fajni ludzie, dla których warto kolędować, śpiewać aby tworzyć oazę lepszego świata.

                        Marian Mandziuk

 

 

Dodatkowe informacje