Słyszę ciszę

  • Drukuj

              Słyszę ciszę

 Łany śpiące, nic nie słyszę,

psy kąsają ciszę,

dzwon za lasem jękiem woła

kumy do kościoła.

Myśli tulę do kożucha.

 

 Zaszronione hen w oddali

domki elfów czy krasnali,

obraz dymem malowali

taki wielki, oni mali.

Słodycz dla oka i ucha.

 

Drobię ślady mleczną drogą,

wzrokiem gwiezdny pył połykam,

nikt nie idzie, chociaż mogą

gadać z obliczem księżyca.

 

Cisza sady snem przykryła,

odpłynęli w furach goście,

głodna, spragniona i miła

-  na gody ją proście!

 

                                               - Marian Mandziuk