Nadzieja

     Nadzieja

 Jutro pojadę w góry wysokie

Gdzie ostrą granią świat się zaczyna

Słońce się tuli do skalnych okien

jak do plecaka śwarna dziewczyna.

 

Jutro postawię stopy na szlaku

Zgryzę kawałek dobrego chleba

Posłucham śpiewu wody w potoku

tego mi trzeba, tego mi trzeba.

 

Rano gdy słońce znów mnie obudzi

Na hali stanę o bladym świcie

Wyciągnę ręce do wszystkich ludzi

bo kocham ludzi, bo kocham życie!

 

                                         - Marian Mandziuk

 

 

Dodatkowe informacje