Spacer po ŁOSIŃCU,   

miejscowości najstarszej w naszej gminie

 i jednej z najstarszych w regionie.

  Powstanie miejscowości Łosiniec jest daleko starsze niż oficjalne metryki mówiące tylko o tzw. lokacji na takim czy innym prawie osadniczym. W przypadku tej miejscowości i okolicznego terenu bardzo uzasadnione jest twierdzenie  o dużo dłuższej historii człowieka w tym rejonie. 

Bo czy nie upoważniają nas do takiego stwierdzenia liczne występujące tu dowody; nieznane kurhany, rozległe cmentarzysko z wczesnego średniowiecza, grodzisko wczesnośredniowieczne w Wólce Łosinieckiej czy ślady osadnictwa Herulów blisko Łosińca… Informacje takie budzą fantazję i ciekawość. Nieznane kartki z historii Łosińca  czekają na swoich badaczy, którzy początki tej wsi przesuną wstecz o kilka ładnych wieków. 

 Równie interesująca jest informacja  mówiąca o wydarzeniach z przed wieków gdy z dalekich Południowych Karpat przybyli nad Łosiniecki Potok wołoscy górale aby tutaj wypasać swoje trzody i znaleźć nową ojczyznę. Świadczą o tym  stare chaty zwane chyżami,  przysiółkowe osadnictwo  ( dworzyszcza ) oraz nazwa jednej z części Łosińca zwana Kniazie, gdzie rezydował dawny kniaź, tj. przywódca grupy osadniczej pasterzy wołoskich.. Jednak etymologia nazwy tej wsi nie wykazuje pochodzenia południowo-karpackiego a raczej centralno-polskie dlatego, że możemy znaleźć w Wielkopolsce i na Mazowszu kilka miejscowości o identycznym bądź podobnym brzmieniu. Przeszłości Łosińca nie można więc ograniczyć tylko do osadnictwa besarabskiego. Równie pewne jest na tym terenie osadnictwo mazowieckie nazywane czasem mazurskim w wieku XIV gdy  książę Ziemowita IV Mazowieckiego otrzymał w lenno ziemie bełzką. Jak podają niektórzy historycy, Łosiniec został lokowany w XV wieku na prawie wołoskim przez rodzinę Małdrzyków pochodzących z centralnej Polski. Sprowadzeni przez nich osadnicy oraz miejscowi osiedleńcy,  zgodnie z prawem osadnictwa wołoskiego oddawali dla Małdrzyków daninę w postaci określonej ilości owiec, kóz, miodu oraz gontów. Wieś rozwijała się dobrze obejmowała swym zasięgiem terytoria dzisiejszych wsi położonych nad Potokiem Łosinieckim, tj. Łosińca, Wólki Łosinieckiej, Rybnicy, Zawadek, Maził a może i Pasiek. Z okresem tym związane są najstarsze nazwiska właścicieli licznych młynów i pierwszych osadników: Bałakuta, Wasiutczyn, Leńko, Kossak, Sikliwie, Kuźma, Pilip, Kapel, Świda, Hawryła. Niektóre z nazwisk zostały utrwalone w nazwach miejscowych bądź nazwiskach i są używane do dzisiaj w Łosińcu lub w najbliższych okolicach. Powstaje uzasadnione pytanie czy rodzina słynnych malarzy-Kossaków ma swoje korzenie na naszym terenie?

            Jeszcze w wieku XVI dobra łosinieckie przeszły na własność rodziny Martynowskich a w  roku 1579 Łosiniec nabył słynny kanclerz, hetman Jan Zamoyski. Wieś rozwijała się nadal -obok licznych młynów pojawiają się kuźnie, tartaki wodne i folusze produkujące filc na kapelusze, serdaki i obuwie. Stałym folklorem wiejskim stają się karczmy budowane w różnych miejscach przez żydowskich arendarzy niszczone przez czas, ogień a raz nawet przez wojska szwedzkie króla Karola Gustawa, pojawiają się na nowo gdyż są ważną częścią wiejskiej ekonomii i kultury.

            W roku 1648 przybywają do nas wojska Bohdana Chmielnickiego, które jednak nie powodują zniszczeń jak wcześniejsza pogorzel czy gradobicie w Łosińcu,  ponieważ Chmielnicki był przyjaźnie nastawiony do ludności swojego, prawosławnego wyznania a taka właśnie ludność tutaj w większości  zamieszkiwała. Miejscowi chłopi byli duchowo zobowiązani do wsparcia poczynań bojowych Chmielnickiego dlatego znajdujemy w historii doniesienia  o działaniach wojennych chłopów łosinieckich we Florianowie ( dzisiaj Narol ).

            Łosiniec w czasach najdawniejszych należał do Rusi Kijowskiej dlatego chrześcijaństwo w obrządku wschodnim znalazło tutaj trwałe miejsce. Nawet po przejściu Grodów Czerwieńskich do Państwa Polskiego w czasach Kazimierza Wielkiego nie zmieniły się stosunki religijne na tym terenie. Były to czasy w których narodowość ani religia poddanych nie odgrywała żadnej roli dla władców.  Tak więc budowano tu cerkwie jedną po drugiej a ostatnią istniejącą do dzisiaj modrzewiową cerkiew wybudowano w 1897 roku z fundacji Zamoyskich. Proces katolizacji tej ziemi był powolny  i przesunięty             w następne wieki. W roku 1880 wieś liczyła 577 mieszkańców, w tym tylko 83 katolików     a spis ludności przeprowadzony w roku 1921 ( 40 lat później ) w warunkach niepodległej Polski podaje już liczbę 636 mieszkańców, w których połowę stanowią katolicy.

 Pomijając oficjalne czy mniej oficjalne statystyki ludnościowe warto dodać, że  zróżnicowana religijnie, kulturowo i narodowościowo ludność Łosińca i okolic potrafiła stworzyć małą ojczyznę , w której nie było obcości ani wrogości a zrozumienie dla inności, współpraca   i tolerancja. Najlepszym tego przykładem były  zawierane tu liczne małżeństwa mieszane. Tę symbiozę kulturową doskonale widać na starym cmentarzu w Łosińcu, gdzie niezależnie od okresu dominacji religijnej czy przynależności państwowej znajdziemy inskrypcje nagrobne pisane w języku polskim w czasach carskich bądź pisane w języku ukraińskim   i rosyjskim w czasach polskich. Najlepszym przykładem świadczącym o trwałym przemieszaniu się kultur jest polski tekst na nagrobku księdza greko-katolickiego z połowy XIX w. Podobnych refleksji doświadczamy przechodząc obok nielicznych ale ciekawych nie tylko historyka nagrobków, gdy widzimy stojące obok siebie krzyże łacińskie, unickie i prawosławne- zgodnie stojące obok siebie, jak zgodnie żyli dawniej ze sobą ludzie tych wyznań. Ekumenizm w wydaniu miejscowym starszy o wiele lat od oficjalnego…

Cmentarz w Łosińcu nie jest cmentarzem starym, został założony dopiero na początku XIX wieku, gdy zamknięto cmentarz starszy znajdujący się wokół drewnianej unickiej cerkwi w centrum wsi. Cmentarz greko-katolicki  istniał do roku 1875 gdy władze carskie zmusiły ludność unicką do przejścia na prawosławie. Przez następne 44 lata znajdujemy tu ślady wpływów rosyjskich. Wtedy też pojawiają się  na naszym terenie liczne, kamienne kapliczki przydrożne, prawdopodobnie wykonane rękami kamieniarzy z najbliższych w naszej okolicy kamieniołomów- Józefowa i Nowin. W roku 1919 w Łosińcu powstaje parafia katolicka, która przejmuje na własne potrzeby miejscową cerkiew   i zakłada nowy cmentarz katolicki. Jednak stary cmentarz nie zostaje zamknięty, ostatni pochówek  miał miejsce w 1964 roku.

            Dzisiaj stary cmentarz ( greko-katolicki, prawosławny ) jest miejscem o dużej wartości nie tylko dla starszego pokolenia, które pamięta pewne zaszłości historyczne ale i dla młodych naszych pokoleń. Na cmentarzu tym możemy zobaczyć nie tylko bardzo piękne nagrobki o misternej i wyszukanej architekturze, próbować przeczytać inskrypcje nagrobne pisane w „dziwnym” języku ale i doznać wielu wartościowych refleksji dotyczących życia ludzi we współczesnym świecie gdzie braku tolerancji, poszanowania godności drugiego człowieka, zrozumienia dla jego inności staje się jakby obowiązującą normą. Bo w Łosińcu cmentarz nigdy nie dzielił a zawsze łączył miejscową ludność i tutaj można najłatwiej wysnuć wartościowe przesłania dla współczesnych ludzi… nie tylko w  Łosińcu.

Opuszczając to historyczne miejsce jeszcze raz rozważamy z przyjaciółmi słowa poety Adama Asnyka: „Jak pięknie jest się różnić” i  zastanawiamy się kiedy przyjść tu ponownie.

Marian Mandziuk

Fotogaleria:

 

Dodatkowe informacje