"Młot Boga"

"Młot Boga" 

Osiem złośliwych efektów kometa przynosi
Wiatr, niepłodność, narody cne powietrzem kosi
Powódź, wojny, ziemi straszne się trzęsienie
Śmierć wodzów i bogatych, królestw w proch zniesienie.
Za czym trzeba dobroci boskiej z nieba żebrać
By raczyła gwiazd złości tu od nas odebrać.
A przepuścić na karki krnąbrne otomańskie
Na meczety, hardość i błędy pogańskie.

(uwspółcześniony językowo cytat z dzieła Kaspra Stanisława Ciekanowskiego „Abryz Komety z astronomiczney y astrologiczney uwagi pod meridianem krakowskim od dnia 29 Grudnia roku 1680 aże do pierwszych dni Lutego 1681 wyrachowany”)

 Na planecie Ziemia mimo trwających bezustannie procesów erozji można spotkać wiele kraterów uderzeniowych. Najstarszy z nich został odkryty w Sudbury w Kanadzie i liczy sobie ponad 2 miliardy lat. Nasze położenie w Układzie Słonecznym jest bardzo korzystne i chroni nas przed większością kosmicznych gości lecz i tutaj od czasu do czasu zdarzają się kolizje z obiektami, które powodują olbrzymie zniszczenia. Skąd biorą się te groźne dla nas ciała kosmiczne i jak do nas trafiają? Kilka miliardów lat temu gdy formowała się Ziemia i inne planety zderzenia z obiektami kosmicznymi były codziennością. Właściwie to dzięki tym zderzeniom uformowały się wszystkie planety i ich księżyce. To z nich na Ziemię dostała się woda i przybyło wiele innych substancji łącznie z podstawowymi cegiełkami życia - aminokwasami. Później nastąpił względny spokój w Układzie Słonecznym. Zderzenia były coraz rzadsze i na Ziemi mogło rozwijać się życie. Okazało się jednak, że mimo upływu czasu ciągle gdzieś czają się i zagrażają naszemu istnieniu. Są to jedne z najbardziej nieprzewidywalnych ciał niebieskich jakie możemy obserwować na niebie. Przybywają z nieznanych otchłani kosmosu wtedy gdy się najmniej ich spodziewamy.

15 lutego 2013 r. około godziny 9:20 czasu lokalnego nad Czelabińskiem w Rosji nastąpił potężny wybuch, w wyniku którego ponad 1500 osób zostało rannych. Fala uderzeniowa od wybuchu potłukła szyby w oknach, uszkodziła budynki, a nawet przewracała ludzi. Naukowcy stwierdzili, że fala uderzeniowa spowodowała uszkodzenia w odległościach do 90 km od miejsca wybuchu. Dzięki współczesnej technologii, w tym filmom zarejestrowanym przez kamery samochodowe, mogliśmy na bieżąco obserwować to niezwykłe wydarzenie. Wkrótce naukowcy ustalili,  że była to eksplozja meteoroidu (albo małej planetoidy) w atmosferze, która wyzwoliła energię równoważną 500 tysiącom ton TNT, czyli ok. 40 razy większą niż bomba jądrowa zrzucona na Hiroszimę. Ponadto według obliczeń obiekt wszedł w ziemską atmosferę z prędkością 19 km/s i miał średnicę ok. 20 metrów. Odłamki meteorytu przebadano laboratoryjnie. Wyniki tych pomiarów wskazują, że jest to chondryt liczący 4,452 mld lat.  Naukowcy nazywają kosmiczną kolizję ostrzeżeniem dla ludzkości. "Jeśli ludzkość nie chce podzielić losu dinozaurów, musimy dokładnie badać wydarzenia takie, jak to" - powiedział profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego Qing-Zhu Yin.

Tymczasem już 19 lat wcześniej naukowcy z całego świata mieli możliwość po raz pierwszy w historii obserwować potężną kolizję w Układzie Słonecznym. 16 lipca 1994 roku pierwsze fragmenty olbrzymiej komety Shoemaker-Levy 9 uderzyły w atmosferę Jowisza. Poruszały się z prędkością 60km/s czyli około 220 tys. km/h. Po zderzeniu z gęstą atmosferą Jowisza eksplodowały powodując wyrzucenie rozgrzanej materii na wysokość kilku tysięcy km. Ta kanonada trwała przez 6 dni. W sumie na  powierzchnię Jowisza spadło 21 odłamków rozbitej komety. Po upadku w atmosferze Jowisza powstały olbrzymie ciemne plamy każda o średnicy większej niż średnica Ziemi. Naukowcy z zapartym tchem śledzili ten niecodzienny spektakl i zastanawiali się co by się stało z nami gdyby  kometa zamiast w Jowisza uderzyła w powierzchnię Ziemi. To wydarzenie wskazuje, jak ważną rolę spełnia Jowisz w naszym Układzie Słonecznym. Uderza w niego ponad osiem tysięcy więcej obiektów niż w naszą planetę. Bez Jowisza częstotliwość kolizji komet i planetoid z Ziemią byłaby znacznie wyższa, co zmniejszyłoby szansę na powstanie życia na Ziemi.

100 lat wcześniej mieszkańcy Ziemi również doświadczyli kolizji z dużym obiektem kosmicznym. 30 czerwca 1908 r. o 7:14 rano nad rzeką Podkamienna Tunguzka w środkowej Syberii doszło do potężnej eksplozji. Wybuch powalił około 9 milionów drzew w promieniu 40 km. Widoczny był z odległości 650 km, a słyszany niemal dwukrotnie dalej. Wydarzenie to zarejestrowały sejsmografy na całej kuli ziemskiej. Dokładny czas eksplozji zarejestrowało obserwatorium meteorologiczne w Irkucku. Kierownik stacji Arkady Woznesieński został zasypany doniesieniami o „ognistej kuli", „świetlnym słupie", „spadającym słońcu", trzęsieniu ziemi tak silnym, że „gosposia popa spadła z ławki" . Doniesienia mówiły: o ogromnej, świecącej kuli, która nadleciała z południa (według niektórych ze wschodu) i następującej po tym serii wybuchów. Na podstawie tych informacji Woznesieński wyliczył trajektorię lotu obiektu oraz miejsce eksplozji. Epicentrum znajdowało się na północ od Bajkału, 60 km od osady Wanawara. Na szczęście była to prawie bezludna okolica. Można było tam spotkać jedynie rzadko rozrzucone osady rdzennych mieszkańców Syberii – Ewenków. Słup ognia osiągnął w miejscu wybuchu wysokość 20 kilometrów. Na miejscu, gdzie początkowo stał słup ognia, pojawiła się gigantyczna chmura, podobna do znanego nam, atomowego grzyba! Podmuch gorąca zapalał lasy i demolował siedziby ludzkie! Na dwadzieścia kilometrów od miejsca wybuchu huk miał taką siłę, że wszyscy przebywający tam ludzie zostali na pewien czas pozbawieni słuchu! Kilka minut po wybuchu powstała burza magnetyczna. Przez wiele dni po wybuchu obserwowano tak zwane „białe noce” w wielu miejscowościach Azji i Europy. Światło było tak silne, że można było przy nim czytać gazety. Natomiast trudności w dotarciu na miejsce ekip naukowych (pierwsza ekipa dotarła na teren katastrofy dopiero 13 lat później), zawirowania po I wojnie oraz rewolucja w Rosji spowodowały, że do dzisiaj nie wyjaśniono dokładnie co było przyczyną tej katastrofy, zwłaszcza, że nie odnaleziono krateru uderzeniowego ani żadnych fragmentów meteorytu. Otworzyło się więc pole dla różnej maści pseudonaukowych teorii od katastrofy pojazdu UFO do bitwy obcych statków kosmicznych. Niestety żadnych szczątków takowych obiektów również nie stwierdzono.

Cofnijmy się jeszcze dalej w przeszłość. 66 mln lat temu u wybrzeży półwyspu Jukatan we wschodnim Meksyku nieznany obiekt o średnicy kilkunastu km uderzył z potworną siłą w powierzchnię Ziemi. Moc energii wybuchu ocenia się na 2 mln razy większą niż najpotężniejsza bomba wodorowa zbudowana przez człowieka. W ciągu minuty powstał krater o głębokości 30 km i średnicy 200 km. W wyniku uderzenia do atmosfery wyrzucona została rozgrzana materia i niebo wkrótce poczerwieniało. Wszystkie żywe istoty poczuły się tak jakby trafiły do rozgrzanego pieca. Wkrótce wyrzucona w górę materia zaczęła opadać. Na całej Ziemi wybuchały pożary i wulkany. Ziemia zatrzęsła się od wybuchu a warstwy pyłu przesłoniły Słońce i zapadła ciemność. Lunęły kwaśne deszcze zawierające związki siarki i azotu a ciemności trwały przynajmniej przez kilka lat. W wyniku przesłonięcia Słońca przez pyły spadła temperatura na Ziemi o około 30C. Zapanowała zima, która trwała prawdopodobnie kilkanaście lat. Z powierzchni Ziemi w ciągu krótkiego czasu zniknęło 70 % gatunków organizmów. Szczególnie ucierpiały dominujące od 100 mln lat wielkie gady (dinozaury). Było to wg naukowców piąte z kolei wielkie wymieranie organizmów na Ziemi. Odbudowa flory i fauny trwała setki i tysiące lat. Skorzystały na tym ssaki, które po zniknięciu gadów mogły swobodnie się rozmnażać i ewoluować do obecnej postaci.

Z badań przeprowadzonych w ostatnich latach wynika, że w Układzie Słonecznym znajdują się przynajmniej dwa magazyny takich nieproszonych gości.  Pierwszy z nich to pas planetoid położony między orbitami Jowisza i Marsa. Pas ten znajduje się w odległości od 1,8 AU do 4,3 AU od Słońca. Naukowcy sądzą, że są to resztki z formującej się planety, która nie powstała na skutek oddziaływania grawitacji potężnego Jowisza. Większość odłamków została wyrzucona poza strefę a to co pozostało (ocenia się że około milion obiektów ma ponad 1 km średnicy) krąży na wzajemnie przenikających się orbitach. Od czasu do czasu te odłamki skalne zderzają się ze sobą co powoduje ich rozbicie na mniejsze fragmenty. Siła zderzenia czasami jest tak duża, że niektóre odłamki wylatują z orbity i mogą wejść w kolizję z Ziemią lub inną planetą. Największą planetoidą jest Ceres, której średnica wynosi 930 km.

Drugim źródłem grożących Ziemi przybyszów są: obłok Oorta i pas Kuipera. Obszary te leżą daleko na obrzeżach Układu Słonecznego. Obłok Oorta przypuszczalnie znajduje się w odległości 20 tysięcy AU od Słońca natomiast pas Kuipera położony jest za orbitą Neptuna. Naukowcy szacują, że może się tam znajdować nawet kilka miliardów komet. Wyróżniono dwa rodzaje komet: długookresowe i krótkookresowe. Długookresowe pochodzą z obłoku Oorta. Przechodząca w pobliżu gwiazda może zaburzyć ich orbity i wtedy kierują się do centrum Układu Słonecznego ściągane jego grawitacją. Nabierają dużej szybkości 50-60km/s i szybko przelatują przez Układ Słoneczny jeśli wejdą w kolizję z planetą spadają na nią powodując olbrzymie zniszczenia (kometa Shoemaker-Levi 9). Większość czasu kometa spędza w dalekich przestrzeniach kosmosu, jej okres obiegu trwa miliony lat. Naukowcy oceniają, że takich komet może być około 600. Komety krótkookresowe pochodzą z pasa Kuipera i ich okres obiegu nie przekracza dwustu lat. Poruszają się nieco wolniej wewnątrz Układu Słonecznego od 30-40km/s. Przykładem komety krótkookresowej jest najbardziej znana ludzkości kometa Halleya, która regularnie od wielu wieków odwiedza nas co 76 lat. Badania potwierdziły, że komety składają się głównie z lodu i to one były w dalekiej przeszłości źródłem wody na Ziemi.

Wymienione powyżej przypadki kosmicznych kolizji na Ziemi i w jej pobliżu pokazują nam jak kruche i delikatne jest życie na planecie Ziemia. W starożytności jak i w średniowieczu powszechne było przekonanie, że komety wieszczą nieszczęście. Bardzo jasne komety stawały się pożywką dla ludzkiego strachu, prowadząc do wybuchów paniki i histerii. Ludzie sądzili, że zapowiadają wielkie nieszczęścia: wojny, choroby lub śmierć władców. Dopiero prace Tychona de Brache Jana Keplera, Izaaka Newtona oraz Edmunda Halleya wyjaśniły naturę komet i określiły tory ich orbit. Dzisiaj wiemy już, że ani komety ani planetoidy spadające na Ziemię nie są żadną karą za grzechy ludzkie. Są to naturalne zjawiska występujące z różnym natężeniem od chwili powstania Układu Słonecznego. Ziemia jest bombardowana drobnymi okruchami skalnymi przez cały czas. Obliczono, że w ciągu doby na Ziemię spada nawet do 100 ton pyłu kosmicznego i drobnych odłamków skalnych a mimo to Ziemia stale się kurczy. Co kilkadziesiąt milionów lat duży obiekt kosmiczny uderza w powierzchnię Ziemi przynosząc jednym organizmom śmierć i zniszczenie, innym ułatwiając jednocześnie możliwość wspaniałego rozwoju. Jedno jest pewne: meteoroidy spadały na powierzchnię Ziemi w przeszłości, spadają obecnie i będą spadały w przyszłości. Nic na to nie poradzimy, żadne modły, żebranie o łaskę i składanie ofiar też nie pomoże. To są prawa natury, nieubłagane, wieczne i bezwzględne. Dzisiaj gdy rozwój techniczny pozwala na wczesne wykrycie zagrażającej Ziemi komety czy planetoidy pojawia się szansa na zmianę trajektorii jej lotu lub też jej zniszczenie. Taką wersję wydarzeń przewidział w swojej powieści SF Arthur C. Clarke "Młot Boga". Czy to się uda przekonamy się dopiero wtedy gdy pojawi się realne zagrożenie. Astronomowie muszą z uwagą obserwować niebo poszukując obiektów, które mogą nam zagrozić. Misje kosmiczne wysyłane do komet i planetoid pozwolą zgromadzić więcej informacji o ich budowie, trajektoriach i zwyczajach. Dzięki nim poznamy odpowiedzi na wiele pytań dotyczących całego Układu Słonecznego.  „Poznawanie wszechświata, poznawanie siebie i poznawanie swojej roli we wszechświecie. Tu jest źródło wszelkiej wiedzy, tu kryje się motor nauki”. Tadeusz Dołęga Mostowicz.

MW

Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Meteor_czelabi%C5%84ski

https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/meteor-z-czelabinska-w-szczegolach-gdy-eksplodowal-byl-30-razy-jasniejszy-od-slonca,104838,1,0.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_tunguska

http://wyborcza.pl/1,75400,14114539,Wiemy_juz__co_bylo_przyczyna_slynnej_katastrofy_tunguskiej.html?disableRedirects=true

https://dziennikpolski24.pl/meteoryt-tunguski-czyli-sto-lat-wciskania-kitu/ar/3029774/6

https://pl.wikipedia.org/wiki/Shoemaker-Levy_9

http://wyborcza.pl/7,75400,21251980,dinozaury-wyginely-z-zimna-nas-pokona-goraco.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Krater_Chicxulub

https://www.spidersweb.pl/2017/11/co-zabilo-dinozaury.html

http://www.national-geographic.pl/nauka/dzien-w-ktorym-wyginely-dinozaury-wiemy-jak-wygladal

https://news.nationalgeographic.com/2016/06/what-happened-day-dinosaurs-died-chicxulub-drilling-asteroid-science/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kometa_Halleya

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kometa

http://www.wykop.pl/ramka/2446315/kazdego-dnia-spadaja-na-nas-tony-kosmicznego-pylu/

https://nt.interia.pl/gadzety/news-ziemia-sie-kurczy,nId,693906

http://www.gdanskstrefa.com/komety-strachu-naukowej-fascynacji-czesc-1/3/

https://sciaga.pl/tekst/23761-24-komety_w_pracach_naukowych_i_w_literaturze

https://pracownia4.wordpress.com/komety-obserwowane-golym-okiem-do-roku-1700/

http://www.oa.uj.edu.pl/komety/005.html

https://www.jednaziemia.pl/planeta-ziemia/3713-meteoryty-meteory-meteoroidy.html

http://meteoryty.npx.pl/readarticle.php?article_id=118

Dodatkowe informacje