Potęga nauki

Potęga nauki

„Ilekroć myślę o tych odkryciach, czuję dreszcz podziwu, a moje serce zaczyna bić szybciej. Nie mogę się temu oprzeć. Nauka jest zachwytem i rozkoszą. (...) Niemal każdy naukowiec w chwili odkrycia lub nagłego zrozumienia, doświadczył pełnego czci podziwu. Nauka — czysta nauka, nauka nie wykorzystywana do jakiegokolwiek praktycznego celu, ale dla siebie samej — budzi silne emocje u osób ją uprawiających, jak również u tych nie naukowców, którzy od czasu do czasu próbują zapoznać się z tym, co zostało niedawno odkryte." Carl Sagan (astronom), Świat nawiedzany przez demony

 

Współczesna nauka co chwila zasypuje nas nowymi i coraz bardziej fascynującymi  ideami (wszechświaty równoległe, ciemna materia, portale międzygalaktyczne czy wyższe wymiary), które jak wiadomo wymagają niepodważalnych dowodów. Niestety do tej pory nasz sprzęt doświadczalny był dość prymitywny więc przeciwnicy nowych teorii już zacierali ręce ciesząc się, że nie ma szans na sprawdzenie tych przewidywań. Jednak najnowsze osiągnięcia techniki komputerowej, laserowej i satelitarnej spowodowały, że wiele teorii uważanych do tej pory za science fiction znalazło się w zasięgu doświadczalnej weryfikacji. Bezpośrednie sprawdzenie tych hipotez faktycznie może nie być na razie możliwe, ale przecież istnieją sposoby weryfikacji pośredniej. Większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy, że dzięki weryfikacji pośredniej poznaliśmy mnóstwo procesów i zjawisk zwłaszcza w astronomii. Nikt nigdy nie był na Słońcu ani nie zbliżył się do innej gwiazdy a mimo to wiemy z czego są zbudowane, znamy ich wymiary, gęstość i temperaturę. Nikt nie może zobaczyć „czarnej dziury”, gdyż jej grawitacja jest tak potężna, że nawet promień światła nie może się z niej wydostać. Mimo to obserwując dyski akrecyjne powstające wokół nich mamy pośrednie dowody ich istnienia. W podobny sposób stwierdzono też, że Wszechświat się rozszerza. Odkrywamy wciąż nowe planety krążące wokół gwiazd odległych od nas o lata świetlne,  mimo że fizycznie w teleskopach tych planet nawet nie widzimy.

Historia nauki zna wiele przypadków gdy składano uroczyste zapewnienia, że pewne zjawiska nigdy nie zostaną wyjaśnione. Wielokrotnie też teologowie przestrzegali wręcz przed próbami wyjaśniania pewnych zjawisk, twierdząc że są one domeną bóstwa, które zazdrośnie strzeże  tajemnic  a nawet karze zuchwalców za próby ich wyjaśnienia. Przez całe tysiąclecia Słońce było uważane za bóstwo o nieskazitelnym obliczu. W 1609 roku Galileusz skierował na Słońce wynaleziony niedawno teleskop i ujrzał na nim ciemne plamy. Gdy podzielił się swoim odkryciem z przedstawicielami kościoła omal nie  przypłacił tego życiem ponieważ według panującej wtedy wykładni Słońce nie mogło być pokryte plamami, gdyż było dziełem boskim a więc doskonałym. Wkrótce jednak postęp w badaniach naukowych i rozwój przyrządów badawczych spowodował, że obrońcy boskości Słońca musieli skapitulować. „Jedynie dokładne i głębokie poznanie przyrody może rozproszyć lęk i mroki (..) trwoga przytłacza ludzi dlatego, że widzą wiele zjawisk na ziemi i w niebie, a nie mogą żadną miarą dojrzeć ich przyczyn” Lukrecjusz.  Jednak jeszcze w XIX wieku wielu uczonych sądziło, że nigdy nie dowiemy się z czego zbudowane jest nasze Słońce i inne gwiazdy. W roku 1826 francuski filozof August Comte stwierdził, że „Gwiazdy na zawsze pozostaną tylko nieosiągalnymi punktami światła na niebie z powodu  ich olbrzymiej odległości od nas”. Prawie w tym samym czasie fizyk niemiecki Joseph von Fraunhofer dzięki stworzonym przez siebie przyrządom poznawał tajemnice gwiazd. Używając pryzmatu i spektroskopu rozszczepił białe światło  odległych gwiazd i określił ich skład chemiczny. Wcześniej już ustalono, że każdy pierwiastek emituje charakterystyczne widmo świetlne będące swego rodzaju  jego „odciskiem palca”. Okazało się, że gwiazdy zawierają najwięcej wodoru. Poeta Ian D. Bush napisał  nawet na tą okoliczność krótki lecz jakże wymowny wiersz:

Mrugaj, mrugaj gwiazdko mała
Wiem już z czego jesteś cała
Na podstawie światła wzoru
Wiem, że składasz się z wodoru.

Nie docierając do gwiazd możemy w sposób pośredni określić dokładnie ich cechy, wielkość, odległości od Ziemi i wiele innych parametrów. To sygnały wysyłane przez gwiazdy umożliwiają ich badanie. Innym przykładem niesprawdzalnej idei było istnienie atomów. Mimo tego, że istnienie atomów przewidział już Demokryt ponad 2000 lat wcześniej jeszcze w XIX wieku wielu uczonych nie wierzyło, że istnieją w rzeczywistości. Uważano, że atomy są matematycznym wymysłem umożliwiającym jedynie przypadkowo prawidłowy opis świata. Nawet dzisiaj nie możemy obserwować atomów bezpośrednio mimo zaawansowanej aparatury ponieważ w ich świecie obowiązują kwantowe prawa nieoznaczoności Haisenberga. W 1905 roku A. Einstein  a rok później niezależnie M. Smoluchowski podali pierwszy pośredni dowód na obecność atomów. (Ruchy Browna – przypadkowe ruchy cząsteczek kurzu w cieczy  lub w gazie wskazują na ich zderzenia z atomami cieczy lub gazu). Kolejnym problemem fizyki, który do pewnego czasu był nierozwiązywalny były tajemnicze i nieuchwytne cząstki neutrino. W 1930 roku  szwajcarski fizyk Wolfgang Pauli sformułował hipotezę próbując wyjaśnić pewne zagadnienia związane z radioaktywnością. Wprowadził do tej hipotezy cząstkę, którą nazwał neutrino. Po pewnym czasie sam przyznał „Popełniłem niewybaczalny grzech przepowiadając istnienie cząstki, której nigdy nie będzie można zobaczyć”. Faktycznie jest to cząstka, która bardzo słabo oddziałuje z materią i ma bardzo małą masę zbliżoną do zera. Przez kolejne 30 lat nie udawało się jej namierzyć. Dopiero w latach 60-tych XX wieku zbudowano detektory na dnie głębokich kopalń, które potrafią rejestrować cząstki neutrina przeszywające bez większego problemu nasze ciała i naszą Ziemię. Obecnie neutrina są wytwarzane i rejestrowane przez akceleratory cząstek np. LHC w Szwajcarii. Oczywiście pojawiają się wciąż nowe problemy, które albo już zostały rozwiązane jak chociażby fale grawitacyjne albo czekają na rozwiązanie jak ciemna materia, wyższe wymiary czy energia Plancka. Z doświadczenia wiemy, że jest to tylko kwestia czasu, odpowiednich przyrządów i właściwych ludzi, którzy tego dokonają. I tak krok po kroku obalane są mity i dogmaty utrzymujące ludzkość w ciemnocie i niewiedzy. Walą się fałszywe mury za którymi przywódcy religijni ukrywają tajemnice stworzenia. „Możemy powiedzieć, że po raz pierwszy od tysiąca lat >religijne dowody<  istnienia Boga zostały zastąpione termodynamiką i fizyką cząstek” Michio Kaku.

 MW

Źródła:

http://www.urania.edu.pl/filmy/niebonadloni/

https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82o%C5%84ce

http://neutrino.fuw.edu.pl/pl/odkrywanie_neutrin/masa/sloneczne

https://sekretynauki.pl/fizyka/atomy-pod-obserwacja/

http://www.fizykon.org/termodynamika/trmdn_ruchy_browna.htm

http://www.deltami.edu.pl/temat/fizyka/struktura_materii/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Neutrino

http://www.astronarium.pl/odcinki/

http://www.focus.pl/artykul/fale-grawitacyjne-zmierzone-po-raz-pierwszy

http://www.fizykomania.republika.pl/analiza.htm

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_nieoznaczono%C5%9Bci

Dodatkowe informacje