Świtanie

 

       Świtanie

 

Siwym kobiercem mgły dzień zawitał

tumanem zakrył rechot łąki

gwiazdy tańczyły z sierpem księżyca

słowik kołysał do snu skowronki

 

jeszcze we mgle przytulone gaje

zdawały się gadać ze sobą we śnie

ptasia kapela kuszona majem

chorał swój dzisiaj zaczęła wcześniej

 

wcześniej niż jękła kaczka na bagnie

rozanieliły się dzwony, dzwonki

piszczałki, trąbki i co popadnie

aż ustąpiła mgła z mojej łąki

 

dzień stawiał stopy po zimnej rosie

jasne promienie siadły na ziemię

zmiatały szybko nocy pokłosie

słonecznym blaskiem podały strzemię.

                                                 - Marian Mandziuk

Dodatkowe informacje