Wśród dąbrowy

  Wśród dąbrowy

 W cieniu ust Twych karminowych

Nie szukałem wtedy mowy

Gdy wśród  liści wśród dąbrowy

Gdy staliśmy nad ruczajem

Tylko zębów blask perłowy

Był mi rajem  

 

 Gdym leciutko je dotykał

Z ust tych płynęła  muzyka

Której ton na wskroś  przenikał

Mnie pnie jodeł szmaragdowych

Cały świat mi gdzieś  zanikał

Wśród dąbrowy

 

Cicho spod przymkniętych powiek

Spływał ciepły wiosny  powiew

Kwiatem gruszy wiatr poruszył

Łąki zapachniały majem

Szumiał las wśród leśnej głuszy

Nad ruczajem     

 

Czułem w dłoniach twoje ręce

I nic już nie chciałem więcej

Tylko oczy usta ręce

I nic więcej

I nic więcej ...                                                                                  - Marian Mandziuk

Dodatkowe informacje