Śnieżna cisza

 

      Śnieżna cisza

 Śnieżna cisza

zimna cisza

Szumy szumią a Tanew

rzeźbi białą lodową aortę

 

 tak się pręży

i wygina

jak zimowa dziewczyna

śniegiem zdobi oszroniałe lica

 

patrząc w wodę

słucham ciszy

a lodowe wahadło

zagląda w zmarznięte dekolty

 

nic nie widać

nic nie słychać

dumne buki dzwonią chórem

zamarznięte miejsce mocy

ostro tnę powietrze batem

sanna woła do zacisza.

 

                                               - Marian Mandziuk

Dodatkowe informacje