„Poszli nasi w bój bez broni”

Słowa wielu pieśni powstańczych bardzo dosadnie oddaje bezsens walki prawie bezbronnych powstańców styczniowych z zaprawionymi w walkach i doskonale uzbrojonymi  wojskami rosyjskimi, zwłaszcza że powstanie nie znalazło szerokiego poparcia społecznego. Ze strony chłopstwa było to wręcz wrogie nastawienie doprowadzające niekiedy do napaści na powstańców oraz współpracy z caratem.

 Mocarstwa Europy Zachodniej: Francja, Anglia i Prusy ograniczyły się jedynie do protestów dyplomatycznych wobec Rosji. Powstanie było im na rękę, gdyż wiązało siły rosyjskie, które mogły interweniować w Europie w czasie gdy mocarstwa te zamierzały wspierać amerykańskich konfederatów. USA zajęte były wojną secesyjną i nie interesowały się sprawą Polski. Papiestwo reprezentowane przez papieża Piusa IX potępiło wybuch powstania styczniowego, o czym został poinformowany w czasie audiencji 28 stycznia 1863 r wysłannik Rządu Narodowego. Rosja w celu stłumienia powstania nie była nawet zmuszona do większego wysiłku militarnego. Porażające okazały się natomiast skutki upadku powstania; szczególnie dla warstwy szlacheckiej, jako jego głównej siły sprawczej. Konfiskacie uległo ponad 1600 majątków szlacheckich, które sprzedano za bezcen przeciwnikom powstania, najczęściej bogatym Żydom. Około 15 tys. jego uczestników i członków ich rodzin zesłano na Syberię lub w głąb Rosji. Kilka tysięcy zostało bestialsko zamordowanych lub straconych w trybie doraźnym. Powstanie 1863 roku kończyło definitywnie okres Rzeczypospolitej Szlacheckiej.

Podczas powstania styczniowego na Roztoczu operowały liczne lecz niewielkie oddziały powstańcze. Sprzyjało im duże zalesienie terenu, brak utwardzonych dróg, pocięty pagórkami i wąwozami teren oraz bliskość granicy z Austrią przez którą przerzucano broń i ludzi. Największym i najlepiej zorganizowanym był oddział Marcina Borelowskiego „Lelewela”. 5 lutego 1863 roku Rosjanie w akcie zemsty i zastraszenia okrutnie rozprawili się z mieszkańcami Tomaszowa. Do miasta wkroczył płk Emanow na czele oddziału piechoty i kozaków, wyparł powstańców, a wobec ludności sympatyzującej z powstańcami zastosował krwawe represje; rozstrzelano 24 osoby, w tym wszystkich lekarzy i burmistrza Pułtawskiego. Kronikarz odnotował ‘’W Tomaszowie, dzicz kozacka wymordowała niemal całą inteligencje, rabując bez miłosierdzia. Miasteczko zostało spalone niemal doszczętnie ‘. 6 kwietnia 1863 roku jeden z oddziałów powstańczych przybyłych z Galicji przejeżdżał na trzech parokonnych furmankach przez wieś Maziły, Łosiniec i Zawadki do Wólki Łosinieckiej. Po otrzymaniu furmanek z folwarku Świdy oddział udał się do wsi Paary nad granicą austriacką. W siedem godzin po opuszczeniu Zawadek przez powstańców zjawił się we wsi oddział wojska rosyjskiego, a gdy mu wskazano kierunek w jakim udali się powstańcy wnet ruszyli za nimi Rosjanie. Zaatakowali powstańców we wsi Paary zabijając 4 spośród nich a sześciu biorąc do niewoli. 22 kwietnia 1863 roku proboszcz unickiej parafii Łosinieckiej Emil Własiewicz otrzymał drukowaną proklamację od Centralnego Komitetu Narodowego dla ogłoszenia jej ludowi. Proboszcz uczynił co mu nakazała tajna władza narodowa i przeczytał proklamację podczas nabożeństwa. Zaraz jednak potem poprzez wójta gminy oddał ją komendantowi twierdzy w Zamościu. W początkach maja 1863 roku odbyła się jedna z największych bitew powstania na uroczysku „Kobylanka” w pobliżu wsi Borowe Młyny i Osuchy na Roztoczu. Starły się tam oddziały powstańcze generała Jeziorańskiego liczące ponad 700 ludzi z oddziałem rosyjskim dowodzonym przez kapitana Stremberga. 1 maja Rosjanie zaatakowali obóz powstańców i po kilkugodzinnej walce wycofali się tracąc około 30 ludzi. Wrócili do walki 6 maja w liczbie około 3 tysięcy pod dowództwem płk Miednikowa. Powstańcy również otrzymali wsparcie w ludziach i amunicji. Ich liczba wzrosła do 1000 powstańców dość dobrze wyposażonych w broń palną. Historycy, zajmujący się powstaniem styczniowym oceniają jednoznacznie, że był to jeden z najkrwawszych bojów w całym powstaniu styczniowym. Niemal wszyscy polscy oficerowie zostali ranni lub zabici. Po obu walczących stronach straty osobowe były olbrzymie i sięgały kilkuset ludzi. Można powiedzieć, że powstańcy odnieśli pyrrusowe zwycięstwo. Po bitwie generał Jeziorański z obawy przed nadchodzącymi posiłkami Rosjan zmuszony był wycofać się do Galicji.

Powstanie dogorywało jeszcze przez rok i nie spowodowało  masowego przystąpienia chłopów do powstania. Nieliczne, źle uzbrojone i wyekwipowane oddziały powstańcze ponosiły kolejne klęski. Władze powstania nie mogły dojść do porozumienia i zgody co do sposobu prowadzenia  walki z okupantem.

Wybitny znawca powstania Stefan Kieniewicz tak określił jego skutki:
Powstanie Styczniowe zakończyło się klęską polityczną, materialną i moralną. Tysiące ludzi zginęło; na polach bitew, na szubienicach, w więzieniach i katorgach – w znacznej części był to element najbardziej wartościowy, ideowy, dalsze tysiące pozostały na emigracji”. Znaczne były straty materialne, poszło z dymem podczas działań bojowych ponad sto wsi i miasteczek. Setki tysięcy rubli zostały wyciśnięte z klas posiadających, w drodze dobrowolnych ofiar ,podatku narodowego, pożyczki narodowej; w drodze grzywien, kontrybucji, konfiskat, łapówek i samowolnych wymuszeń. Po upadku powstania zlikwidowana została odrębność Królestwa Polskiego, które stało się kolejną gubernią Rosji.  Od szkół po urzędy państwowe wprowadzono obowiązkowy język rosyjski. Zwycięzcami tej nierównej walki okazali się chłopi, którzy w powstaniu nie wzięli udziału. Reforma uwłaszczeniowa chłopów, wprowadzona została ukazem carskim 2 marca 1864 roku na warunkach korzystniejszych niż była przewidywana przed wybuchem powstania. Reforma uwłaszczeniowa zmieniała tak gruntownie stosunki społeczne i gospodarcze na wsi polskiej, że porównać ją można jedynie z rewolucją francuską. Tworzyła bowiem zręby pod powstanie nowego, wielostanowego społeczeństwa obywatelskiego. W 1864 roku, wskutek reformy od razu około 700 tysięcy rodzin chłopskich stało się właścicielami ziemi. Zniknął dla nich przy tym jakikolwiek obowiązek wobec dworu. Zabudowania, sprzęt rolniczy oraz inwentarz stawały się także ich własnością. Dotychczasowa praca pańszczyźniana została zniesiona i wprowadzono pracę najemną z wynagrodzeniem pieniężnym. Zmiany te spowodowały kryzys ziemiaństwa i masowe upadki folwarków, a także migrację szlachty do miast, gdzie powiększała zastępy urzędników i inteligencji. Chłopi uwierzyli carowi, który ogłosił uwłaszczenie bez odszkodowań a nie Rządowi Narodowemu, który jedynie obiecywał uwłaszczenie i tylko tym, którzy wezmą czynny udział w powstaniu To były skutki wielowiekowej polityki traktowania warstwy chłopskiej  jak niewolników przez szlachtę i duchowieństwo. Chichot historii: „Chłopi zawdzięczają wolność osobistą zaborcom, a nie własnej klasie rządzącej tak jak to było w innych krajach europejskich. Po raz kolejny elity narodowe skompromitowały się i nie potrafiły przeprowadzić prawdziwych reform lecz tylko pozorowane ”.

Wśród okolicznych mieszkańców krążyły opowieści o skarbie ukrytym przez powstańców Borelowskiego przed ostatnią ich bitwą, którą stoczyli pod Batorzem. Przez długie lata uważano, że to tylko legenda dopóki w latach 70-tych XX wieku podczas budowy drogi Tomaszów – Susiec robotnicy, którzy przesuwali figurę przydrożną przy skrzyżowaniu z linią kolejową natknęli się na zakopany pod nią garnek wypełniony złotymi i srebrnymi monetami.

 MW

 

 http://www.roztocze.org.pl/index.php

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Panas%C3%B3wk%C4%85

http://roztocze.it.home.pl/roztocze/texts/pom003.htm

http://www.wikiwand.com/pl/Powstanie_styczniowe

https://rzeczpospolitajozefowska.wordpress.com/
 http://chart.neon24.pl/

Dodatkowe informacje