Czas zaborów

Mieszkańcy wsi Łosiniec uzyskali „fundusz nowy” od ordynata Michała Zamojskiego i w roku 1793 postawiono kosztem ordynacji nową, modrzewiową cerkiew na miejscu starej, która wcześniej spłonęła. Ta cerkiew stoi po dziś dzień. Obok cerkwi w pierwszej połowie XVIII wieku postawiono dzwonnicę, która również przetrwała do naszych czasów.

 W roku 1802 pobudowano obok cerkwi plebanię, założony został nowy cmentarz na wschodnim krańcu Kniaź. Wiadomo również, że w tym samym roku młynarz Dmitroca wystawił nowy młyn, na który otrzymał zgodę ordynacji. Równie dobrze rozwijała się Wólka Łosiniecka. W roku 1800 były tu dwa folwarki, 9 młynów, austeria i cegielnia.

W 1795 r. Rzeczpospolita zniknęła całkowicie z map, a granice Austrii opierały się już o dolinę rzeki Bug (zarówno na płn., jak i na wsch.) Nadszedł czas rozbiorów i początkowo Roztocze prawie w całości znalazło się pod zaborem austriackim. W 1809 roku w wyniku wojen napoleońskich powstało szczątkowe Księstwo Warszawskie, które objęło tylko niewielki fragment Roztocza. Po klęsce Napoleona na Kongresie Wiedeńskim utworzono Królestwo Polskie pod zwierzchnictwem Rosji. Ordynacja zamojska w całości znalazła się w granicach Królestwa Polskiego, co sugeruje, że ówczesny ordynat Stanisław Kostka Zamojski miał wpływ na przebieg tej granicy. Zlikwidowało to problemy w administrowaniu dobrami związane z uprzednim przecięciem dóbr ordynacji w ramach I rozbioru Polski (np. konieczność opłacania cła na komorach celnych).

Granica rosyjsko-austriacka przecięła Roztocze, tak że część środkowa i zachodnia znalazły się w granicach Królestwa Polskiego, a część południowa przypadła Austrii. Granica przebiegała tuż za Maziłami, stąd też wszystkie trzy wsie znalazły się w strefie przygranicznej. Wielu mieszkańców przygranicznych wsi trudniło się przemytem. Jak wspominał Kajetan Kraszewski: „Bliskość granicy galicyjskiej prawie wszystkich kusiła, żeby tam się udali. I my więc tylko przenocowawszy ruszyliśmy ku granicy, która tylko wówczas była strzeżoną kiedy tam wojsko przechodziło, co nieczęsto się zdarzało. Jechał więc przez granicę kto chciał i kiedy chciał, ile że władze austriackie wszystkich przybyszów tolerowały”. Przemycano: broń, żywność, okowitę, wyroby rzemiosła a także ludzi. Przemytnicy  przeprowadzali  nielegalnie konie, tytoń, alkohol, rodzynki, a nawet damskie chusteczki na głowę. Ponoć utworzona we wsi  Huta Szumy szkoła została także wzniesiona z kradzionego za granicą drewna. Jacek Feduszka w swoim opracowaniu „Gdzie słońce wschodzi i kędy zapada” odnośnie omawianego obszaru używa sformułowania „przemytnicze zagłębie”. Bywało, że utrzymywały się z niego całe przygraniczne wioski! Niektórzy z przemytników stawali się nawet wręcz legendarni, jak Józik Skiba i Marcin Borowicz z Huty Szumy. Podczas zaborów wieś Paary była przecięta granicą w bardzo oryginalny sposób. W jej wschodniej części granica biegła drogą na odcinku około 1 km. Domy stojące na północ od tej części drogi należały do zaboru rosyjskiego, natomiast te na południe - do austriackiego (na mapach tego nie widać, możliwe, że przeprowadzono korektę granicy aby wyeliminować te niedogodności). Jak można przypuszczać, tak położona wieś była doskonałym miejscem do przemytu towarów przez granicę. Echem dawnego przebiegu granicy międzypaństwowej jest również oddzielenie dwóch gospodarstw na wschodnim skraju Paar granicą dzisiejszych województw podkarpackiego i lubelskiego. W roku 1827 Łosiniec należy do powiatu tomaszowskiego liczy 69 domów i 441 mieszkańców. W tym samym roku Wólka Łosiniecka liczyła 73 domy i 436 mieszkańców, a Maziły 30 domów i 192 mieszkańców.

W czerwcu 1831 oddziały Dwernickiego i Chrzanowskiego oraz załoga twierdzy Zamość przeprowadzały rekwizycje żywności dla wojska w okolicznych wsiach. Według relacji rekwizycje były przeprowadzane w sposób brutalny połączony często z biciem do nieprzytomności opornych włościan, którzy nie chcieli oddawać żywności. Podobne rekwizycje przeprowadzane były również w Łosińcu. Nie ma w relacjach wzmianki jak one się odbyły, czy chłopi stawili opór. Po kilku takich rekwizycjach mieszkańcom wsi zajrzało w oczy widmo głodu. Te działania władz powstańczych na pewno nie mogły przyciągnąć chłopów do powstania. Komisarz obwodu zamojskiego donosił „Włościanie nie mając ziarna osmykują liście z drzewa lipowego i w połowie mieszając do mąki chleb z tego sporządzają”. W lipcu na tereny Roztocza wkroczyli Rosjanie i podobnie jak kilka tygodni wcześniej Polacy również wysłali oddziały celem przeprowadzenia rekwizycji żywnościowych w roztoczańskich wsiach. Powstanie wkrótce upadło a roztoczańskie wsie trwały i powoli lecz nieuchronnie dążyły ku niepodległości. W roku 1840 Łosiniec tworzył unicką parafię w skład której wchodziły wsie: Łosiniec, Wólka Łosiniecka,  Szarowola, Kunki, Zawadki, Ulów, Rybnica, Maziły i Paary, która liczyła wówczas 1848 parafian. Niestety zbliżała się już kolejna katastrofa narodowa - powstanie styczniowe, w które zostali uwikłani również mieszkańcy Roztocza.

 MW

Granica czasu zaborów pomiędzy Galicją a Królestwem Polskim i współczesna granica województw lubelskiego i podkarpackiego.

Źródła:

http://www.werechanie.tnb.pl/readarticle.php?article_id=2

http://www.roztocze.horyniec.net/Roztocze_Poludniowe/Granice.html

http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/4003,paary-slady-dawnej-granicy.html

http://freeride_roztocze.republika.pl/roztocze_files/historia_roztocza.html

http://roztocze24.info/tematy/kultura/roztocze_zmiany_granic/

http://polski.mapywig.org

 Józef Niedźwiedź. Leksykon historyczny miejscowości dawnego województwa zamojskiego.

Jan Buraczyński. 2011.-  Roztocze. Dzieje osadnictwa. Wydanie II.

Dodatkowe informacje